Kamil Łuczak walczy z rakiem

 Strona na facebooku: https://www.facebook.com/Kamil-%C5%81uczak-walczy-z-rakiem-833188690176721/

Licytacje: https://www.facebook.com/groups/988739484594632/?fref=mentions

                                                                                                                                                                                                          

Dzień 1 czerwca 2017 roku zmienił życie Kamila. Diagnoza okazała się straszna: WŁÓKNISTO- BLASZKOWATY RAK WĄTROBY.

Guz o wielkości 15/7 cm zajął prawie cały lewy płat wątroby. Nadzieję przez chwilę dawał mu przeszcep. Jednak okazało się, że doszła do tego zakrzepica, która powoduje, że  powstające skrzepy blokują przepływ krwi. Niestety w tym stanie szansa na przeszczep zmalała do zera. Obecnie lekarze  próbują farmakologicznie udrożnić żyły, gdyż jakakolwiek interwencja chirurgiczna nie jest możliwa. Staramy się o zakwalifikowanie Kamila na leczenie w klinice w Londynie, gdzie mógłby mieć większe szanse. We czwartek odbędzie się tam konsylium lekarskie na którym lekarze ocenią szanse Kamila. Koszt samego konsylium to 10 do 15 tysięcy złotych. Wierzymy, że się uda. Koszty leczenia będą duże, dlatego już dzisiaj zbieramy pieniądze aby pomóc Kamilowi.

 

WSZYSTKICH, KTÓRYM NIE JEST OBOJĘTNE LUDZKIE ŻYCIE PROSIMY- WESPRZYJCIE KAMILA !!!!!

nr konta bankowego:

18 2490 0005 0000 4001 0023 6316

Kamil Łuczak

z dopiskiem: DAROWIZNA

Kamil był dotąd energicznym, kochającym życie młodym człowiekiem. Nigdy nie bał się wyzwań, jakie ono przed nim stawiało. Zawsze uśmiechnięty i pełen optymizmu. Dla każdego miał ciepłe słowo a w razie potrzeby nigdy nikomu nie odmówił. Kiedyś sam pomagał w ten sposób, tworzył stronę internetową by wesprzeć chorą koleżankę. Jednak to co się stało teraz, przerosło jego entuzjazm i siłę walki.

NIE POZWÓLMY MU SIĘ PODDAĆ !!!! KAMIL MUSI WYGRAĆ TĘ WALKĘ !!!!

KAMIL nie możesz wiedzieć, co Bóg dla Ciebie zaplanował, ale zaufaj Mu i nie trać nadziei !!!! Nawet pośród najtrudniejszych okoliczności pamiętaj, że NAJLEPSZE JESZCE PRZED TOBĄ !!!!

 

Ciągle zadaję sobie to pytanie:

całe życie nie nadużywałem alkoholu. Piłem z kumplami, jak każdy facet wódke, ale raz na 3 do 5 miesiecy. Nie paliłem, nie ćpalem, nie zażywalem sterydów. W wieku 13 lat złamalem rękę - otwarte złamanie, straciłem przy tym trochę krwi. Operowano mnie w Nowym Sączu i tam prawdopodobnie zarażono mnie żółtaczką typu B. W wieku 18 lat sam, z nieprzymuszonej woli chcialem komuś pomóc. Pojechałem do szpitala w normalny dzień. Jedyny pacjent, powiedziałem że chcę oddać krew. Wyniki dostałem poleconym, tak dowiedziałem sie o wzwb. Przyjąłem na klate, walczylem, miałem biopsję watroby, kurację 2 lata zefixem. Wygrałem, stwierdzono, że mam niewielką ilość wirusa we krwi, żebym się kontrolował. Rok 2010. Kontrolowałem sie regularnie co rok, usg co pół roku, alt ast i bilurubina. Miałem nawet usg w luxmed na początku maja, w którym technik napisał: śledziona ok, wątroba ok. I co teraz? Po tomografii śledziona 18 cm a narośl na wątrobie 15cm na 7 cm,

......jak to sie moglo stać ?????

 

Kamil

 

© 2013-2017 PRV.pl
Strona została stworzona kreatorem stron w serwisie PRV.pl